Logo

DROGI 7-8 2014

Zima zaskoczyła drogowców

Tegoroczna jeszcze nie zdążyła, ale na pewno zaskoczy. Przecież zaskakuje każdego roku. Na otwarcie zimowego sezonu, wraz z pierwszym śniegiem z ust prowadzących programy informacyjne i spod piór autorów tytułów okładkowych zajawek dzienników pada słynne „zima znów zaskoczyła drogowców”, powtarzane jak mantra, nie zawsze w parlamentarnych odmianach, przez użytkowników dróg czyli przez, właściwie, wszystkich. Wszystkich poza tymi, którzy wiedzą jak to naprawdę jest z tym zaskakiwaniem i z tą zimą, i z jej skutkami. I tych, którzy wiedzą, że drogowiec to nie tylko ten, który zmaga się z tym pługiem czy solarką, że za słowem 'drogowiec' oprócz konotacji 'ten, którego zaskakuje zima' stoją też gmach politechniki i lata studiów, równie poważnych, a częstokroć znacznie poważniejszych niż studia innych użytkowników dróg i konieczność ciągłego uczenia się w trakcie zawodowej praktyki, że drogowiec to może być i projektant i wykonawca i zarządzający, że w ramach drogownictwa jest tak wiele dziedzin bardzo specjalistycznych, szczegółowych, tylu ekspertów, mnogość konferencji, szkoleń zawodowych, badań. Percepcja społeczeństwa jest często taka, że drogowiec, to ten który stoi bezczynnie na znów rozkopanej drodze obojętny na frustrację kierowców w korku spowodowanym zwężeniem. Bo kto by się przejmował tym, że ten 'drogowiec' akurat ma przerwę (jak każdy w swojej pracy), albo trwa narada i dlatego tak stoi, bo ten kawałek rozkopanej drogi, to jest akurat w tej chwili swoista, mało komfortowa, sala konferencyjna. Taka praca. Ciężka, ale o tym się akurat się nie mówi, nie pisze.

Docierające do szerokiego grona odbiorców publikacje i audycje telewizyjne dotyczące drogowych problemów, takich jak choćby bramki na autostradach, rzadko zawierają wypowiedzi prawdziwych ekspertów, na drogowe tematy wypowiadają się politycy, celebryci, nie drogowcy. Drogowych autorytetów społeczeństwo nie ma okazji poznać, więc nie ma sposobności uświadomić sobie, elementarnych choćby podstaw technologii budowy. Szkoda. Może  wtedy niektórzy spojrzeli by na drogowców trochę łaskawiej i  napotykając czasem  na zamkniętą drogę czy most, na których nie widać trwających akurat prac, nie mówili by o lenistwie i nieudolności drogowców, tylko tłumaczyli dzieciom na czym polega proces wiązania, że beton na moście czy asfalt na drodze potrzebują trochę czasu i nie można wjechać 5 minut po ich położeniu.

Z drugiej zaś strony z ust prowadzących te same programy i spod piór piszących w tych samych dziennikach, a także z mównic poważnych kongresów gospodarczych i mównicy sejmowej nawet, pada też inna magiczna formuła: 'sieć drogowa ma kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarki'. Brzmi baaardzo poważnie, budzi aprobatę i szacunek. Tylko znów niekoniecznie dla drogowca, którego chyba nie ma na intuicyjnej liście prestiżowych zawodów, takich jak prawnik czy lekarz. Dlaczego? Nie wiem jak Państwo, ale ja - nie będąc  drogowcem, ale znając trochę branżę drogową - nie zgadzam się na to.

W dniu 26 listopada 2014 r. o godzinie 9.00 w Krakowie, w czasie tegorocznych Krakowskich Dni Nawierzchni (Best Western Premier Hotel, ul. Opolska 14 a), zostanie zainaugurowana inicjatywa POROZUMIENIA NA RZECZ POPRAWY WIZERUNKU DROGOWNICTWA. Swój udział i poparcie potwierdzili szefowie najbardziej znaczących branżowych organizacji, stowarzyszeń, związków, uczelni technicznych oraz inne osoby, którym bliska jest idea podniesienia prestiżu zawodów inżynierskich. Rozwój sieci drogowej, ale nie tylko projektowanie i budowa, ale również jej utrzymanie, zarządzanie, właściwa organizacja ruchu, rzeczywiście mają kluczowe znaczenie dla gospodarki. Kluczowe znaczenie dla gospodarki ma praca drogowców.   

Przygotowaliśmy program naprawy niekorzystnego wizerunku drogownictwa, który zrodził się i utrwala przede wszystkim z powodu niewiedzy tych, którzy usiłują podejmować infrastrukturalne tematy. Trudno jest szybko naprawić coś, co narastało przez całe lata, ale nie musimy tego zrobić szybko. W końcu mamy jeszcze wiele do zrobienia, również w ramach branży, która jak każda, nie jest przecież idealna. Najważniejsze by zacząć.